Miejsce 4: SAGA O POTWORZE Z BAGIEN 2: MIŁOŚĆ I ŚMIERĆ - Już okładka tomu pierwszego był jedną z moich ulubionych okładek ever. W przypadku tomu drugiego dostajemy rewelacyjnie namalowaną scenę ratowania ukochanej przez Swamp Thinga. Roślinny potwór i Abigail wyglądają bardzo realistycznie. Nawet rymujący demon - Etrigan, wygląda mniej głupio niż zwykle. Ba, jego wygląd jest nawet całkiem poważny. Do tego roślinna ramka oplatająca całą scenę, abyśmy nie mieli wątpliwości że to flora a nie fauna rządzi w tym komiksie.
Miejsce 3: HALLOWEEN BLUES - wszystkie okładki poszczególnych tomów tego komiksu to małe dzieła sztuki. W środku grubaska (kocham komiksowe grubaski!) jest kilka nieco lepszych ilustracji ale tylko trochę lepszych;) Dana i Forester pięknie się przenikają i tak naprawdę nie wiadomo kto tu jest duchem a kto człowiekiem z krwi i kości. Z tyłu, za oknem widzimy całkiem fajne dynie (choć widziałem kiedyś lepsze;) ), które dodatkowo potęgują klimat tej okładki. Na deser okładki poszczególnych tomów: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
Miejsce 2: OPOWIEŚĆ RYBAKA 2: DEMON Z LODÓWKI - w tym przypadku nawet przez chwilę się nie wahałem. To z pewnością jedna z najlepszych okładek tego roku! Przede wszystkim barwy jakich użył tu Irek Konior (nie mylić z Jackiem Frąsiem) od razu przyciągają wzrok i nie można się od tej ilustracji oderwać. W empiku pełnym komiksów, Demon z lodówki zauważyłem w ciągu 2 sekund od chwili wejścia do działu komiksowego. To prawda mili państwo - tak bardzo się ten album wyróżnia. Doskonałe połączenie odcieni kolorów zieleni, brązu i żółtego a do tego kozacko namalowna duża ryba i słodkie oczy słonia. Jak można nie lubić tej ilustracji? Zasłużone miejsce drugie!
Miejsce 1: OPOWIEŚCI Z HRABSTWA ESSEX - rzadko się zdarza aby bohaterowie komiksu stali na okładce odwróceni tyłem do czytelnika. To nie jest normalne, jest drużyna bohaterów więc powinna stać przodem i pokazywać nam swoje piękne buźki. Na szczęście w tym przypadku tak nie jest. Patrząc na tę ilustrację możemy przypuszczać że postacie patrzą gdzieś w przestrzeń i od razu czujemy bardzo nostalgiczny klimat tego albumu. Pastelowa zieleń jako tło też robi swoje, nawet nie otwierając komiksu czujemy że to poważna obyczajówka być może o samotności. Postacie z komiksu są dodatkowo tak jakby połączone ze sobą korzeniami, więc możemy też przypuszczać że to jakaś rodzinna saga. Dwa ptaki w tym jeden wolny i drugi już martwy pod ziemią symbolizują zapewne wolność/życie i śmierć/przemijanie. Wolność i ulotność symbolizują też pewnie powiewające szaty piątki bohaterów. Jak widać z samej okładki możemy dowiedzieć się wielu rzeczy o tym cudownym komiksie. Dodajmy jeszcze bardzo dobrze zaprojektowane logo (czerwone napisy na tle koloru zboża) i mamy okładkę roku 2009! A w środku jeden z najlepszych komiksów tego roku.






hmmm, essex na pierwszym? przyznam szczerze, że przemawia do mnie dopiero z Twoim komentarzem. Zupełnie nad tą okładką się nie zastanawiałem wcześniej. A Torpedo z różem to słabo wyszedł. Original ma taką fajną szminkowato-krwistą czerwień
OdpowiedzUsuń na zawszeDla mnie taz okładka jest od początku najlepsza. Nie dość że piękna to jeszcze świetnie pomyślana i zdradzająca niejako o czym jest ten komiks.
OdpowiedzUsuń na zawsze