piątek, 1 października 2010

# 38 - Czas na Łódź.

Wyruszam o 8:20 z Wrocławia, przez Ostrów, o 13:20 jestem w Łodzi Kaliskiej.
W pociągu przeczytam: Usagi: Opowieść Tomoe, Klezmerzy.


Plan na jutro:

1. ul. Nawrot 8 15.00 Papcio Chmiel po łódzku.
2. Galeria Stara ŁDK 17.00 Wernisaż wystawy konkursowej.
3. Galeria Moja ŁDK 17.30 Mistrzowie polskiego komiksu – wernisaż wystawy Michała Śledzińskiego.
4. Galeria Chimera 18.30 Mistrzowie polskiego komiksu – wernisaż wystawy Tadeusza Baranowskiego.


W tym roku po autografy nie stoję, no chyba że do Rosińskiego;-)


Nadal mam ten sam paskudny charakter.
Ale kosy nie biorę...
Plan jest taki: Wpadam do Łodzi, przybijam piątki i wypadam z Łodzi w niedzielę wieczorem.
Dobry plan nie jest zły.
Do zobaczenia na MFK (bez głupiej końcówki iG).

3 komentarze:

  1. Pewnie nie ma o czym pisać. Wpadł, poprzybijał piątki i wypadł :P Koniec.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Tak było;-)

    Może coś napiszę jak tylko znajdę czas.

    OdpowiedzUsuń na zawsze