wtorek, 27 grudnia 2011

# 43 - Syndrom obwoluty Blankets.

W sieci pojawiają się już pierwsze zapowiedzi komiksów, które powinny pojawić się na półkach polskich fanów w 2012 roku. Moim (i pewnie nie tylko moim) zdaniem, największym hitem powinno okazać się wydanie "Habibi" Thompsona. Ja dostaję białej gorączki, kiedy oglądam zdjęcia niedawno wydanego komiksu autora "Blankets".
Niemcy już mają swoją wersję językową. A my? Czy da radę wydać to w 2012? Miejmy nadzieję.

Zdjęcia, mówiące "KUP MNIE":









Wyklejka:



Wnętrze niemal 700-stronicowego potwora:




Craig Thompson podpisuje...



...a szczęściarze i szczęściary cieszą się z autografów






Nieźle to wygląda razem z "Blankets".



Fajny jest też składany kartonowy dodatek z połączonymi światami z albumów "Żegnaj Chunky Rice", "Blankets" i "Habibi".



I prawdziwa rewelacja. "Habibi" w folijce:D



I na koniec taki bonus. Szczerze mówiąc nie wiem co to jest, ale rządzi.



Tymczasem na Amazonie, "Habibi" w twardej oprawie kosztuje dziś w przeliczeniu na polski 55 złotych...

7 komentarze:

  1. tak, dokładnie "mimo wszystko" -> czytałem "Blankets" oraz "Dziennik podróżny" i jakoś nie przekonałem się do historii tego pana. rysunki spoko, ale historie się mi miałkie zdają (aby nie powiedzieć: banalne);

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Chyba mam podobnie do Giery. Miałem duże problemy z bohaterem "Blankets" - przez co i z całą historią.

    Formalnie to oczywiście komiks ciekawy i wart uwagi, ale do swoich ulubionych bym go nie zaliczył.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. Coś w tym jest. Blankets bardzo lubię, ale za arcydzieło go nie uważam. To taki trochę młodzieżowy komiks. Do Persepolis (arcydzieła absolutnego) dość daleko.
    Craig Thompson jest lepszym rysownikiem niż np. Guy Delisle czy Frederik Peeters, ale jeśli chodzi o scenariusze to na pewno ustępuje pierwszemu i być może drugiemu. Ale łapę ma masakryczną! Dlatego muszę to kupić:-)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. "Tymczasem na Amazonie, "Habibi" w twardej oprawie kosztuje dziś w przeliczeniu na polski 55 złotych..."

    Ciekawe czy dał bym radę to w eng przeczytać. Chyba się skuszę...

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. Chyba na WAKu była podana orientacyjna cena, coś ok 150 zł. Czyli trzy razy tyle, co w USA. Jeżeli zdecyduje się na zakup, to raczej w wersji angielskiej jednak. Super zdjęcia wrzuciłeś. Blankets też czytałam. Fajne, ale to nie jest komiks, który muszę mieć w domu.

    OdpowiedzUsuń na zawsze